WSPÓŁPRACA KOMERCYJNA Z WYDAWNICTWAMI – Czy trzeba mieć własną działalność?

Wiele recenzentów książek, którzy współpracują z wydawnictwami na zasadzie barteru, zastanawia się z czasem nad podjęciem współpracy komercyjnej. W końcu ilość działań jakie należy wykonać w ramach jednego tytułu jest zawsze tak duża, że musimy poświęcić około dwóch dni, żeby książkę przeczytać, zrecenzować, nagrać do niej materiały, zdjęcia… do tego dochodzi jeszcze pisanie maili z wydawnictwem, odsyłanie linków. Wszystko trwa, tymczasem w przypadku barteru naszym jedynym wynagrodzeniem jest egzemplarz książki.

Recenzentom brakuje często wiedzy na temat tego, jak cały proces współpracy komercyjnej wygląda od środka. W praktyce jednak niewiele różni się on od współpracy barterowej, poza tym, że zakres działań jakie będziemy musieli wykonać w ramach współpracy jest bardziej szczegółowo doprecyzowany, a obie strony wiąże umowa. W przypadku współpracy komercyjnej możemy również liczyć na znacznie lepszy kontakt z wydawnictwem i większe możliwości w zakresie współdzielenia materiałów promocyjnych.

Po moim ostatnim wpisie na temat współprac komercyjnych wiele z Was pytało mnie na jakiej zasadzie zawiera się umowę z wydawnictwem i jak się z niej rozliczyć. Najczęściej wydawnictwa współpracują z recenzentami w oparciu umowę o dzieło, ewentualnie umowę zlecenie. Jeśli wydawnictwo wyrazi chęć współpracy komercyjnej, prosi recenzenta o wycenę działań promocyjnych i ich zakres. Następnie, po akceptacji warunków, wydawca wystawia umowę o dzieło na której widnieją informacje na temat tego, jaki zakres działań zobowiązał się wykonać recenzent i w jakim czasie.

Podpisania umowy można dokonać za pośrednictwem podpisów elektronicznych lub klasycznie – pocztą.

Po zakończeniu danego roku kalendarzowego wydawnictwo wystawia recenzentowi pit-11, aby ten mógł się rozliczyć.

Czy trzeba mieć własną działalność?

Jak widać, nie trzeba.

Zdarzyło mi się co prawda spotkać z pytaniem ze strony wydawnictwa, czy wystawiam rachunek za prowadzone działania, ale rachunek wystawić można prowadząc nawet działalność nierejestrowaną. Mnie jednak odpowiada forma umowy o dzieło, dlatego zawsze współpracuję w oparciu o taką formę.

Czy współpraca się opłaca?

Z uwagi na fakt, że forma umowy o dzieło i niepewność co do otrzymania kolejnych zleceń nie zapewniają stabilności finansowej, nie nazwałabym tej formy zarabiania na życie za godną polecenia jeśli chodzi o szukanie „stałego” zarobku. Brak w niej poczucia wspomnianej stabilizacji, dlatego też zawód recenzenta podciągnęłabym raczej pod świetną opcję pracy dorywczej. Dla mnie jednak recenzowanie książek jest nadal formą rozrywki. Po prostu robię to co kocham, łącząc przyjemne z pożytecznym.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments