MILIONER I ONA – Mary Rain

Motyw romansu z miliarderem… tak czy nie?

„Milioner i Ona” to debiut Mary Rain i prawdę mówiąc, gdybym z góry o tym nie wiedziała, to nie zorientowałabym się, że powieść jest debiutem ze względu na całkiem przyjemny styl autorki. Poznajemy w tej książce historię Rose Shanon, której romans z szefem zdecydowanie nie wyszedł na dobre. Szczególnie, że to mocno toksyczny facet, który posuwa się do szantażu i przemocy fizycznej względem głównej bohaterki, która nie potrafi wyplątać się z ewidentnie fatalnego położenia. Na szczęście, na jej drodze staje całkowicie przypadkiem przystojny miliarder, który pomaga jej uwolnić się od okrutnego Victora i zacząć nowe życie. Czy przyszłość u boku miliardera okaże się różowa? Z pewnością będzie gorąco!

Gdy przeczytałam opis fabuły poczułam ogromną ciekawość. On bogaty, ona biedna, w dodatku były szef wciąż nie dawał o sobie zapomnieć. Czuję niestety, że powieść nie do końca spełniła moje oczekiwania. Odnalazłam w niej zbyt wiele scen, które znane były mi już z innych książek, co odebrało przyjemność z czytania. Wiele wątków wydawało mi się zbędnych w tej opowieści, a część dialogów również nie wnosiła niczego nowego do fabuły i nie posuwała akcji do przodu. Postać Jacoba była dla mnie zbyt mocno oderwana od rzeczywistości i nie chodzi tu o status materialny. Miałam wrażenie, że wszystko co go otacza musi być „naj”, za to on sam był nie tylko wszechwiedzący, ale i wszechobecny… nie potrafiłam się wczuć. Podobnie relacja między Jacobem a Rose rozwinęła się tak szybko, że nie było tu miejsca na chemię, nie mówiąc już o bliższym poznaniu. Zdziwiła mnie mocno naiwna ufność głównej bohaterki, mimo bardzo złych doświadczeń i przemocy ze strony innego mężczyzny. Nigdy nie zaniżam oceny ze względu na to, że postać mnie irytuje, bo ma takie prawo. W przeciwnym razie mielibyśmy w książkach tylko cukierkowych i uśmiechniętych bohaterów. Cenię sobie jednak ich wyrazistość, a przede wszystkim taką ludzką prawdziwość. Bardzo chciałabym dać tej pozycji wyższą ocenę, bo zdecydowanie na plus przemawia w moim odczuciu styl autorki. Sama fabuła również jest ciekawa, jednak osoby, które mają na koncie wiele przeczytanych romansów z motywem miłości do milionera mogą nie znaleźć tu powiewu świeżości. Niemniej jednak zachęcam do przeczytania tej książki przez wzgląd na świetne pióro autorki. Chętnie przeczytam w przyszłości jej kolejną powieść i mimo że ta konkretna historia nie zaskoczyła mnie, to sam debiut uważam za całkiem udany. W mojej ocenie 4/10. Współpraca barterowa z wydawnictwem Editio Red.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments