UDERZ SKARBIE, JESZCZE RAZ – Anna Dziedzic

SabinaPisarek.pl

Wydawnictwo: Osobliwe
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 326
Data wydania: 2023-05-04

Opis ksiązki

Czy trzeba być księżniczką Disneya, żeby spotkać księcia z bajki?
Debbie ma prosty cel: wyplątać ojca z kłopotów i nie wpakować się we własne. Twardo stąpa po ziemi, nie pozwalając, by marzenia przyjaciółki jej się udzieliły. Gdy jednak wyjeżdża do pracy na egzotycznej wyspie i spotyka mężczyznę, który mimo jej usilnych starań nie daje się spławić, do Debbie zaczyna docierać, że może dobra wróżka miała rację, a książę na białym koniu rzeczywiście może się zjawić, choć niekoniecznie tak, jak sobie to wyobrażała.
I może, ale tylko może, z życia da się czerpać więcej, niż jej się zdawało.

Recenzja

Przyznam, że w momencie gdy sięgałam po ten intrygujący tytuł miałam całkowicie inne oczekiwania. Wręcz nie mogłam się doczekać, aż będę mogła sięgnąć po tę książkę. Dlaczego? Zachęcił mnie nie tylko opis, ale i opinie, według których m.in. jest to pozycja nieodkładalna oraz taka, przy której płaczemy ze śmiechu. Spotkałam się też ze stwierdzeniem, że jest to komedia romantyczna. Powiem szczerze, że szybko zaczęłam się zastanawiać, czy na pewno czytam tę samą książkę.

Dlaczego o tym wspominam…

Moim zdaniem ogromny wpływ na to w jaki sposób ostatecznie oceniamy książkę, mają opinie innych czytelników, na podstawie których budujemy swoje oczekiwania. Gdyby nie to, że niektóre z nich mocno wprowadziły mnie w błąd, spojrzałabym na ten tytuł zdecydowanie inaczej.

„Uderz Skarbie jeszcze raz” to romans obyczajowy w którym akcja płynie dość spokojnie. Poznajemy tu Debbie, która poniekąd zmuszona jest do podjęcia pracy, by pomóc własnemu ojcu wydostać się z kłopotów. Zaczyna więc pracę jako kelnerka na Pohaco. Obowiązują ją jednak dość ścisłe zasady. Jedną z nich, jest zakaz spoufalania się z gośćmi i jak się szybko okazuje, ten zakaz przysparza jej nie lada problemów. Już w samolocie poznaje bowiem przystojnego Connora, który dziwnym zbiegiem okoliczności leci w to samo miejsce co ona i od tej pory nie będzie odstępował jej na krok.

Ogólnie fabuła jest lekka, książkę czyta się niesamowicie szybko, jest pięknie wydana… jednak czegoś mi tu zabrakło. Sam pomysł był dość ciekawy, na plus zasługuje też wymyślone na potrzeby książki miejsce akcji. Jednak sytuacja w której główna bohaterka przepycha się w samolocie z nieznajomym sobie mężczyzną w walce o podłokietnik, po czym pozwala mu siebie pocałować jest dla mnie absolutnie abstrakcyjna. Podobnie jak cała dalsza relacja bohaterów, którzy zachowywali się jakby sami nie wiedzieli czego chcą. Debbie co chwilę odpychała od siebie Connora swoim zachowaniem, a ten z kolei był natarczywy i raz wydawał się troskliwy, a raz całkowicie obojętny. Zabrakło tu trochę konsekwencji. Nie czułam tej chemii między bohaterami. Ich relacja nie miała czasu aby się rozwinąć. Nie brakowało za to licznych sprzeczek. Myślę, że potencjał był naprawdę duży i nie do końca został wykorzystany. Niewiele dowiadujemy się tu o samej wyspie, a miałam nadzieję na romans osadzony w rajskiej scenerii. Jest to moja pierwsza styczność z twórczością autorki i przyznam, że chętnie dałabym szansę innemu tytułowi, bo co do samego stylu nie mogę mieć zastrzeżeń. Podoba mi się, że w książce znajduje się dużo dialogów, słownictwo jest bogate, a bohaterowie byli tacy… ludzcy. Nieprzerysowani. Jest to naprawdę lekka książka w której nie znajdziemy ostrych scen, wulgaryzmów, przemocy itd. za co duży plus. Można przy niej odpocząć. I choć do samej fabuły mam kilka zastrzeżeń, to w ostatecznym rozrachunku oceniłabym ją na 6/10 w kategorii romans obyczajowy. Jeśli lubicie niespieszne historie, w których akcja płynie z rozdziału na rozdział, nie zaskakując co chwilę nowymi zwrotami akcji, to myślę, że książka Wam się spodoba.

Książkę kupisz tutaj:

Współpraca reklamowa z: Wydawnictwo Osobliwe.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments